kobieca moc wsparcia

» Napisany przez Mar 1, 2018 w Blog

kobieca moc wsparcia

To przerosło moje marzenia….

uśmiech ,serdeczność i otwartość od progu,

klimatyczne miejsce gdzie surowość odkrytej cegły łączy się z przytulnością i wygodnie urządzonym nowoczesnym miejscem

obficie zastawiony stół z różnorodnością godną dobrej imprezy

przytulność miękkiego dywanu, mnóstwa arcyciekawych poduszek

atmosfera spotkania dobrych przyjaciół po latach

jednym słowem warunki idealne aby otworzyć się na ukryte w głębi serca pragnienia.

 

dobrze przygotowana eksploracja tematu blokad, przekonań, emocji

i czas na uwalnianie i kreację tego co dotąd często nienazwane, niewyrażone, niezauważone, niedocenione, zapomniane, zaniedbane,

 

 

I dzieje się można by rzec magia.

Z chaosu ścinków, stosu wysokojakościowej makulatury przy akompaniamencie nożyczek i cudownej mocy kleju wyłania się

 

obraz, urzeczywistnienie .

 

technika mi znana, prosta, ale to grupa życzliwych akceptujących osób daje jej moc.
Moc zauważenia, docenienia, nazwania, refleksji, zatrzymania, podkreślenia, znalezienia powiązań, wydobycia nieoczywistego.
Moc wsparcia w procesie urealniania.

 

 

 

Intuicja z turbodoładowaniem

Bo jak to się dzieje że się znajduje konkretne słowa, zwroty,obrazy  w stosie makulatury  w ograniczonym czasie nie przeszkadzając sobie

;razem z  tym innymi wspaniałymi kobietami będącymi w tym samym procesie?

A potem z białego jak śnieg brystolu A1 powstaje kolaż i okazuje się nieprzypadkowe żadne miejsce, sekwencja, wzajemne położenie…

 

Jest gotowe, realne. Ma moc realizacji.

 

Warsztat ”siła marzeń’‚ w wydaniu ‚‚Szukając siebie” to przestrzeń  stworzona z pasji ,niespotykanej dbałości o szczegóły, zaangażowania i obdarowywania pełnego obfitości wspaniałych kobiet   Emanueli (Aski),Basi i Małgosi .

Gorąco polecam ten zgrany team na drodze do siebie spełnionej.

 

To działa,kreacja uwolniona,intuicja doceniona.

Po powrocie z warsztatów…

Z czysta przyjemnością i niewymuszoną  ochotą spontanicznie upieczony chleb ,ugotowany obiad na niedzielę (pachnące,aromatyczne danie 1 garnkowe 5L)-co było szczytem marzeń od kilku dni. Do tego spokojna akceptacja  choroby 2/3 dzieci i  powiązanego z tym nieposprzątanego domu.

Jak dla mnie efekt rewelacyjny.

I nawet miejsce na ścianie znalezione i taśma 2/stronna sama weszła w rękę….

i na koniec nawet napisać miałam i siłę i ogromna ochotę.

 

 

ciekawostka

meLADY  – bo z tego magazynu korzystałam wyłącznie i to z jednego tylko numeru- nie wychodzi od maj/czeriec 2016 roku, wł, wyszło tylko kilka egzepmlarzy (to 2-miesiecznik) od 2015r. Ten z ktorego robiłam kolaz to 1z 2016 r

Niesamowite…coś się niby skończyło, ewidentnie klapą -nie zawojowali rynku,a jednak wartosci, tresci dotarły do mnie po 2 latach i dały tyle inspracji, nowych perspektyw i gotowych rozwiązań….

To jak światło umarłej gwiazdy którą właśnie odkryłam …nie istnieje, a światło dotarło.

darowizna

 

 

 

 

 

 

4 komentarze

  1. Warsztaty które są dla nas rozwijające to najlepiej zainwestowany czas i pieniądze

    • dokładnie!!!

  2. Zapewne odnalazłaś samą siebie, bo my czasem się gubimy w tym wielkim świecie różnych spraw. Ciekawy wpis ! Pozdrawiam :))

    • Dziękuję za wpis!

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*