Posts by dlaludzi

O guziczku czyli jak ruszyć z miejsca

»Napisany przez Wrz 11, 2017 w Blog

O guziczku czyli jak ruszyć z miejsca

c.d Wczorajszy guziczek, który był tym ”o jednym za dużo” dziś nabrał z goła innego znaczenia… Sobota koniec lipca, jutro trzeba wstać przed świtem by ruszyć na upragnione wakacje. Trzeba się jeszcze spakować i przygotować na 30 godzinną drogę. Obudziłam się z promieniami słońca na twarzy uradowana tym, że jest! Lista rzeczy do zrobienia już chciała się aktywować. Przeczuwając efekt tego na tą chwilę- totalne przytłoczenie i paraliż decyzyjny zastopowałam ją. Od czego zacząć aby się rozkręcić, ale nie przytłoczyć? Przydałoby się coś małego aby poczuć, że jest zrobione i ”ogarniam”. Tak wyjść z domu na chwilę i poczuć to słońce…                 O -pójdę po ten guziczek-nadaje się idealnie! Nie jest niezbędny (zero presji), ale...

Czytaj więcej...

O guziczku percepcji i schemacie WSZYSTKO ALBO NIC

»Napisany przez Sie 16, 2017 w Blog

O guziczku  percepcji i schemacie WSZYSTKO ALBO NIC

Czy tego chcemy czy nie tak jak materia składa się z cząsteczek -te z atomów , a te z jeszcze mniejszych i mniejszych -coraz to odkrywanych cząstek- tak nasze życie składa się z …drobiazgów. Te łącza się w sploty wydarzeń, nieoczekiwanych okazji bądź porażek. Te wszystkie nasze duże rzeczy w życiu też składają się z małych elementów: następujących jeden po drugim lub łączących się w całość. Niektóre są zupełnie niewidoczne, niezauważalne, nawet nie mają większego wpływu przy wielu innych mu podobnych, niektóre jednak stają się być kluczowe- nie wiedzieć czemu z jakiego powodu. O takiej jednej właśnie małej rzeczy -guziczku- kilka sytuacji, które pozwoliły mi zaobserwować ciekawe zjawiska. Po ponad półrocznej przerwie zabrałam się za szycie ,naprawianie...

Czytaj więcej...

Podróże Guliwera czy Kingsize ,autoempatia i olej w silniku…

»Napisany przez Lip 28, 2017 w Blog

Podróże Guliwera czy Kingsize ,autoempatia i olej w silniku…

Wolałabym tego nie przeżywać, jakaś część mnie uparcie twierdzi ze mam wybór. Bo w środku lata poranki jak w środku zimy. Otwieram oczy i nie wiem co za dzień, czuję presję, spięcie w ciele…myśli  że coś powinnam, coś jest ważne…  jakieś odpryski wielu zdarzeń, emocji bombardują mój umysł. Sen jakiś mocno wyraźny z emocjami ucieczki, porażki taki po którym nie możesz odpocząć, a śni się nawet na jawie i trudno otrząsnąć się z tych sennych emocji. Nie można poskładać myśli , podjąć jakiejś decyzji. Nie wiadomo co zrobić aby zmienić ten stan, przecież jeszcze  wieczorem wszystko było ok. były jakieś plany na dziś. Ach pamiętam ….,nie to dziś raczej niewykonalne-nie w tym stanie. To chyba trzeba zacząć wdrażać plan jak zimą.Sprawdzam system- opcja...

Czytaj więcej...

O deszczowym dniu,badaniu krwi i wierze w ludzi

»Napisany przez Lip 18, 2017 w Blog

O deszczowym dniu,badaniu krwi i wierze w ludzi

Polskie lato nie rozpieszcza, nawet jest dość ekstremalne- to była trzeźwa myśl po godzinie zmagania się ze spadkiem nastroju i orientowaniu się, że to czego doświadczam -to właśnie spadek nastroju…No bo, żeby nie wiedzieć co można na siebie włożyć w taką pogodę? A co to pierwszy raz deszcz pada i jest zimno? I żeby nie wiedzieć od czego zacząć, gdy tyle dookoła i nie ważne od czego się zacznie- ważne by zacząć? I to poczucie, że jeszcze wieczorem wszystko było O.K., a rano jakaś tragedia…chociaż nic zupełnie nic się nie wydarzyło przez noc…Ach i jeszcze te ”budujące myśli” odnośnie przyszłości- ”skoro latem się nie da, to w ogóle …” Gdy już załapałam, że to tak dobrze mi znany prozaiczny ”spadek...

Czytaj więcej...

Dostałam czekoladowy tort…

»Napisany przez Lip 8, 2017 w Blog

Dostałam czekoladowy tort…

Wczoraj dostałam czekoladowy tort i życzenia. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ale tort i życzenia były urodzinowe… Też nie byłoby w tym nic dziwnego, ale ja mam urodziny w grudniu, a mamy lipiec. Nie, nikt mi nie zrobił głupiego kawału…nikomu się też nic nie pomyliło. No może tylko zapomniało, ale zapomniało nie komu innemu -tylko MNIE ! Życzenia były prawdziwe, tort wirtualny…ale cieszył jak prawdziwy!!! Na wszystkie imprezy urodzinowe moich domowników to ja piekę torty- ja miło go dostać!!!  Jeszcze w ulubionym smaku-czekoladowym…nawet nie muszę go jeść, by czuć jego smak…i cieszyć się nim. To naprawdę niesamowite, że nasz mózg, umysł daje nam możliwość taaakich doświadczeń!!! Jak niesamowicie przeczytać życzenia  i poczuć tą...

Czytaj więcej...