W dobrym nastroju

Banalny „dobry nastrój” to podstawa efektywnego funkcjonowania. Jego brak czy zaburzenia są przyczyną wielu komplikacji z cierpieniem włącznie. Czasem wydaje się wręcz „Świętym Graalem” , gdy wszelkie próby jego osiągnięcia spełzają na niczym i trwa to jakiś czas…

Jeśli w testach ”na depresję” masz już kilka ”ptaszków” czy sam obserwujesz,że Twój nastrój żyje własnym życiem- to czas poznać przeciwnika!

To o czym zapominają lekarze -to fakt,że ostatecznie Ty sam masz największy wpływ na swój nastrój i swoje samopoczucie. A jedyne czego potrzebujesz, to właśnie wiedzy jak się z sobą obchodzić czy jak posłużyć pewnymi technikami aby „zmienić ustawienia” i przywrócić oraz nauczyć się powracać do owego „dobrego nastroju”.

Im więcej będziesz wiedzieć, tym pewniej się będziesz czuć. To zrozumiałe- nieznane budzi lęk.

Gdy moje pięciolatce zaczął się ruszać pierwszy ząb, przy jedzeniu poczuła krew w ustach- była bardzo wystraszona. Na nasze uśmiechy i zapewnienia „że to normalne i wszystko jest dobrze” zareagowała zdziwieniem, ale trochę się uspokoiła. Wieczorem pozwoliła sobie wyrwać wiszący już na jednym końcu ząbek nawet nie płacząc. Po kilku tygodniach gdy zaczął ruszać jej się następny ząb- sama go sobie wyrwała, bo jej przeszkadzał i ”nie chciało jej się czekać do rana”.

Każdy z nas ma ten mechanizm samodzielnego radzenia sobie z przeszkodami-potrzebuje tylko wskazówki i bezpiecznego otoczenia ”to normalne, wszystko jest dobrze- tylko system nerwowy przeciążony

facebook